Zastaw się, ale nocuj w hotelu

Zastaw się, ale nocuj w hotelu

Te osoby, które podróżują trochę po świecie w ramach swojego urlopu, mają rozeznanie, jeśli chodzi o wybór odpowiedniego zakwaterowania. Nie wiadomo, dlaczego Polak, który po raz pierwszy wyjeżdża na wczasy za granicę, wybiera sobie hotel pięciogwiazdkowy z barem, restauracją oraz trzema basenami, kortem tenisowym i opiekunką do dzieci. Kiedy już minie cały jego urlop, to dopiero wtedy zauważa, że podczas wyjazdu był przecież cały czas poza hotelem i tak naprawdę wystarczyłby mu pokój z szafą i łazienką, bez tych wszystkich luksusów, na które wydał pieniądze, a i tak nic z tego nie miał, bo korzystał z uroku kraju, do którego pojechał, a nie z uroków hotelu, za który zapłacił. Stare mądre porzekadło mówi, że mądry jest Polak po szkodzie. Niestety bardzo często nasi rodacy stosują się do innego tekstu: zastaw się, a postaw się. Tak jest właśnie, że zamiast patrzeć na siebie i na przyjemność rodziny, patrzymy na to, co powiedzą znajomi, którzy zobaczą na zdjęciach, że nie nocowaliśmy podczas urlopu w kilkugwiazdkowym hotelu, tylko na przykład w bungalowie daleko za miastem. Jest to bardzo przykre, zwłaszcza że za pieniądze wydane na drogie hotele moglibyśmy spokojnie opłacić kilka kolejnych noclegów w bungalowie lub po prostu zaoszczędzone pieniądze wydać za pół roku na kolejne wczasy za granicą.